Norma EN 1090-2, czyli specyfikacja techniczna dotycząca wytwarzania stalowych konstrukcji budowlanych, wymaga wdrożenia odpowiedniego poziomu jakości wg EN ISO 3834 dla procesów spawania. Dla konstrukcji klasy EXC2 – minimum EN ISO 3834-3, tzn. standardowe wymagania jakości. Ta norma z kolei wymaga, aby w zakładzie był nadzór spawalniczy, czyli spawalnik. W normie EN 1090-2 i w normie EN ISO 3834-3 nie określono natomiast wymagań co do stosunku pracy tego spawalnika. Normy te nie wymuszają zatrudniania na etacie, w formie umowy o pracę jakiegokolwiek specjalisty. Nadzór spawalnika w zakładzie spawalniczym musi być. To jest rzecz bezdyskusyjna. Natomiast jego zaangażowanie w pracę musi być adekwatne do zakresu produkcji. W małych zakładach, które specjalizują się w konstrukcjach określonego typu t.j. schody, barierki, podesty, gdzie produkcja jest powtarzalna, nie widzę potrzeby, aby spawalnik był „na pełen etat”. W takim wypadku, może to być osoba zatrudniona w dowolnej formie, np. „umowy zlecenie” lub jako jednoosobowa działalność gospodarcza. Inaczej mówiąc, można do roli spawalnika wynająć freelancera (wolnego strzelca), czyli posiłkować się personelem zewnętrznym. Jest to zdecydowanie tańsze rozwiązanie, bo dla małych zakładów największe obciążenie to koszty związane z wynagrodzeniem pracowników. Należy natomiast pisemnie uregulować zakres obowiązków takiego spawalnika-freelancera w systemie Zakładowej Kontroli Produkcji, na podstawie normy EN ISO 14731.